PORANNY ŚPIEW PTASZKA

Nie ma według mnie lepszego rozpoczęcia dnia aniżeli ten, kiedy to na dzień dobry słyszy się śpiew ptaszka. Dzisiejsze świergotanie za oknem od razu wywołało uśmiech na mojej twarzy, który ciężko będzie zdjąć aż do końca dnia.

Cieszę się na nadejście wiosny (przyjdź w końcu, przyjdź wiosno, doczekać się ciebie w tym roku  nie możemy!!!), że poranny powiew świeżości będzie codziennie witał mnie każdego niemalże poranka, kiedy to i cudowny śpiew ptaszków będzie mnie wprawiał we wspaniały nastrój. Już od pierwszego otwarcia powieki. Nie mogę się już doczekać poranków, które optymistycznie nastawiać mnie będą na resztę dnia –  bym mogła każdy dzień przeżywać w pełni, w radości, ale i w podskokach! A zdarza mi się dość często iść ulicą z moimi Dzieciaczkami podskakując,  jednocześnie podśpiewując wspólnie melodie… .

Ach, ten poranny śpiew ptaszka! Ileż on energii mi dodał!

La, la, la… .

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *