WIOSENNE PRZESILENIE

Tegoroczna zima dała się nam wszystkim bardzo we znaki.

Nie tylko mamy już dość mrozów i śniegu, ale co ważniejsze – wiosny jak nie było widać, tak i jej dalej nie ma!

Przemęczenie, senność – to boleści nie tylko moje w tegoroczną, dłużącą się zimę, ale i większości osób, z kim rozmawiam. Mój organizm desperacko domaga się ciepła za oknem, witaminy D przenikającej z promieni słońca wesoło przenikających przez konary drzew. Oczekuję na poranne świergotanie ptaków, które budząc, pozytywnie nastawiają mnie na nadchodzący dzień.

 

Nie raz myślałam już sobie o tym, że jakże wspaniale byłoby mieć receptę na pogodę – i wedle potrzeby konstruować warunki na zewnątrz, wspomagać nasze samopoczucie, udoskonalać rzeczywistość.

 

Ale czas już zejść na ziemię – mam nadzieję, żę nie dużo zostało już nam tej okropnej zimy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *